Biegowa odzież na zimę. Co mi się sprawdza, czego używam

Moje krótkie wpisy dotyczące recenzji sprzętu bądź mini porad sprzętowych najczęściej są spowodowane pytaniami od Was - ludzi związanych ze środowiskiem biegowym i górskim.
W ostatnim czasie zrobiłam na prawdę sporo treningów z Wami biagaczami, które były powiazane z testami butów w różnych zakątkach Polski. Im zimniej tym więcej dopytywaliście, nie tylko o obuwie czy zegarki, ale także o odzież, więc tutaj kilka słów ode mnie.

Zima, krótkie dni, temperatura poniżej 0st, często zastanawiamy się nad tym co ubrać na siebie żeby było ok :)

Jedno z najczęstszych pytań dotyczyło rękawiczek, a właściewie marznących dłoni. Jestem doskonałym przykładem osoby, której marzną dłonie bardzo szybko.  Jak sobie z tym radzę i czego używam? Przede wszystkim mam zawsze przy sobie cieniutkie rękawiczki, tak aby nie dopuścić do zmarznięcia całkowitego dłoni. Te rękawiczki mam właściwie zawsze przy sobie kiedy temp spada poniżej 7 st. Na dni kiedy jest ok 0 st używam rękawiczek troszkę cieplejszych z windspopperem (http://www.salomon.com/pl/product/running-fleece-gloves.html?article=375635) na zmianę z http://www.salomon.com/pl/product/xt-wings-glove-wp.html?article=328710

Ale uwaga: jak wybieram się na wycieczkę w góry bez wzęgldu na to czy jest - 10 st czy ok. 0 st zawsze mam ze sobą primaloftowe "łapawice". Zawsze ratują mi życie w kryzysowych momentach :) To szczególnie do Pań, bo to my najczęściej mamy problemy z marznącymi dłońmi: nie bójcie się biegać w mega grubych rękawicach przeznaczonych na narty.

Co na górę? Nie będę tutaj pisała jak sie ubrać, bo każdy z nas inaczej odczuwa zimno i kazdy z nas będzie potrzebowal innej ilości warstw. Ja zimą preferuję ubieraie się na „cebulkę”. Bywa, że mam na sobie 3-4 warstwy, żeby utrzymać odpowiednią dla siebie temperaturę.

Na "górę" to najczęściej stosuję trzy warstwy:

- koszulka oddychająca z krótkim lub długim rękawem - Elevate Seamless LS Tee W (moja ulubiona)

- bluza - niezawodna bluza Trail Runner Warm Mid W (http://www.salomon.com/pl/product/trail-runner-warm-mid-w.html?article=382417) idealnie oddycha, ma lżejszy materiał pod pachami, przyjemna od środka, a jak jest chłodno to grzeje

- na samą górę jakiś softshell, bądź kurtka Fast Wing - idealna na wiart (http://www.salomon.com/pl/product/fast-wing-hoodie-w-1.html?article=382405)

 

Spodnie, które w szczególności lubię i polecam na zimowe wybiegania to Salomon Elevate Warm Tight (http://www.salomon.com/pl/product/elevate-warm-tight-w.html?article=382535)

Jesli chodzi o buty to chyba sprawa jest dość oczywista: nierozstaję się z Speedcrossami :) Ale tutaj uwaga: bardzo często przydają się Gaitersy (http://www.megaoutdoor.pl/page,produkt,id,4127,idkat,251). Używam ich z dwóch powodów:
- nie wsypuje mi się śnig do butów
- troszkę grzeją
- to dodatkowe minimalne obciążenie na nogach :) Na treningu jest gorzej, ale jak się je ściągnie to na zawodach nogi są o wiele "lżejsze" :)

Oczywiście nie zapominamy o skarpetkach. Zimą moje stopy chronią albo Salomon Fast Wing (http://www.megaoutdoor.pl/page,produkt,id,3369,idkat,47,skarpety-salomon-fast-wings.html ) lub Salomon Hornet (http://www.megaoutdoor.pl/page,produkt,id,4024,idkat,47,skarpety-salomon-hornet.html)

W tym roku pojawiły się też ciekawe opaski, które polubiłam od razu:

http://www.megaoutdoor.pl/page,produkt,id,5590,idkat,377 - śą cieniutkie, ale dobrze chronią przed wiartem.

 

Oczywiście w trakcie wycieczek biegowych zimą, mam jedną złotą zasadę: "lepiej nosić niż się prosić", czyt. lpiej wziać ze sobą dodatkową warstwę i ją nosić niż się prosić o pomoc z powodu wymarznięcia.

Te rzeczy, które wymieniłam powyżej, oczywiście są z jednej firmy, ale chyba wiadomo dlaczego :) Dostaję pytania czego używam, co mi się sprawdza więc tutaj odpowiadam :)